warning: strtotime(): It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /data/www/nasz-bocian.pl/sites/all/modules/views/modules/node/views_handler_argument_dates_various.inc on line 78.

wrzesień 2005

Moja córcia!!!

Moje śliczności ma 9 lat i chodzi do 3klasy.Kiedyś będę musiała zamieścić jej zdjęcie na boćku.To właśnie dla niej to gehenna-ona chce rodzeństwo.Wiem,że dla niej to bardzo ważne,bo przecież jej rówieśnicy mają po kilkoro rodzeństwa,a ona biedna jest sama.Cały czas jest z nami na bierząco.Mimo,że jej nie mówimy co się tak naprawdę dzieje to ona napewno wie.Jest bardzo bystra,co nie zawsze jest dobre :)
Moja mała kruszynka.
No tak,wcale nie taka mała,bo nie długo mnie przerośnie.Sięga mi pod brodę,jest jedną z najwyższych dziewczynek w klasie.
Klauduniu to

Niestety!!!!

Nic z tego-cały cykl w plecy.A miało być tak pięknie.
Cholerne ,,coś,, co wyrosło mi na endo-nie wiadomo co,ale plany pokrzyżowało.Dowiem się co to za intruz dopiero w pażdzierniku-jeżeli będzie można to doktorek szybciutko usunie i zaraz w pażdzierniku zrobi iui.
A do tego czasu.....w sobotę imprezka,a póżniej następna i następna-mam nadzieje,żeby nie myśleć i nie zadręczać sie.Myślę,że będzie dobrze.Musi być dobrze

Czy rozstrzygnięcie nastąpi?

No właśnie,ale czy napewno dzisiaj?
Drugi dzień z testami na owu i nic-dwie kreski, ale różne lub jaśniesz a ta,która powinna być ciemniejsza.Może poprostu te testy są do niczego?Dzisiaj monitoring-najważniejszy dzień jak do tej pory-rozstrzygający.Oby moje pęcherzyki były doskonałe!!!
Jestem dobrej myśli!Bedzie dobrze!

czekam i czekam.......

Tylko na co?Przecież to zwykła wizyta kontrolna
I po co te nerwy?No tak jutro roztrzygnięcie-ten cykl czy następny?
Ale jestem dobrej myśli-raczej ten.
Najgorsze jest to ,że to właśnie ja nie mogę pogodzić się z tym wszystkim.Mój mąż jest sprawcą całego zamieszania,ale to dobrze bo sama bym się chyba nie odważyła tego zaproponować-NASIENIE Z BANKU-to jak zwykły zakup butów czy cieni do powiek(okropieństwo)Ale z drugiej strony jestem wdzięczna losowi,że istnieje taka instytucja.
Od 5 lat słyszę : <>Tak

Dziś już mi lepiej

Zrobiłam pierwszy test na owu-narazie negatywny(może jutro coś sie pokaże)zaczynam patrzeć na wsztstko nie co inaczej,dzięki adamsowi66.Jest tatusiem swojego synusia poczętego z nasienia dawcy i nie widzi żadnej różnicy w tym czy jest jego biologicznym ojcem czy nie.To się ceni.
Przydałoby się więcej takich opinii

Ale dolina!!!!!!!!!

W przyszłym tygodniu mam iui tylko szkoda że nie z mężem.
Ale cóż nie można mieć wszystkiego-dlaczego właśnie My!!!!!!!
Dlaczego właśnie On-jakby mało w życiu przeszedł?
Ciągle pod górkę.Ale zrobie to dla niego , bo tego pragnie jak niczego na świecie.Boję sie tylko że nie wytrzymam przecież to będzie obcy facet, o którym nic nie wiemy.