czerwuec 2005

nie potrafiłem powiedzieć

I znowu upłynęło trochę wody w Wiśle od czasu kiedy ostatnio coś napisałem, wtedy pisałem pod „presją” a dziś z potrzeby.
Wiele się wydarzyło ... Karolina połamała zęby na rowerku, Filip zamienił alergię skórną na wziewną, Karolinka jeździ konno (naprawdę), Filipek dużo i szybko się uczy (szczególnie od siostry), robi ogromne postępy zarówno w poruszaniu się jaki i w komunikacji, ale tak naprawdę piszę z powodu jednego zdania.
Karolina powiedziała dziś mniej więcej takie zdanie: