marzec 2004

nadzieja o zabarwieniu ciepła...

Zauwazylam ze wracam tutaj, za kazdym razem kiedy odzyskuje nadzieje... Tak wiele sie dzieje... za niedlugo mam miec robiona inseminacje. Gdy dowiedzialam sie od lekarza ze to juz za m-c w nastepnym cyklu, po przyjsciu do domu ogarnely mnie straszne watpliwosci. Czy sobie poradze, czy naprawde jestem gotowa, na to zeby to stalo sie juz. Bylo to tym bardziej dziwne dla mnie gdyz czekam i pragne tej kruszynki od czterech lat. Patrzac z boku widze jak sie zmienilam, jak te przezycia mnie zmieniają.
W zeszly piatek napisalam kolejny list....