zgoda na ciasteczka

Ministerialny projekt dotyczący dofinansowania do in vitro - aktualności

Temat: 
InVitro

projekt ustawy

W dniu 25 stycznia, o czym informowaliśmy podczas audycji poświęconej refundacji in vitro (Zarchiwizowany materiał ze spotkania znajdziecie tutaj:
część pierwsza: https://www.youtube.com/watch?v=0PjTiVn01V4
część druga: https://www.youtube.com/watch?v=omagHCVsvOk
część trzecia: https://www.youtube.com/watch?v=0Y2VMjEJasw .)
odbyło się spotkanie współautorów projektu programu ministerialnego z polskimi lekarzami. Celem spotkania było omówienie projektu programu i zapoznanie lekarzy z treścią projektu programu.

W styczniu 2013 roku projekt programu dofinansowania do IVF został złożony w Agencji Oceny Technologii Medycznych, gdzie nastąpiło zebranie opinii eksperckich (jako Stowarzyszenie również wysłaliśmy swoją opinię, poświęcimy jej kolejny artykuł) i gdzie następnie opinię na temat projektu wydała Rada Przejrzystości. Podczas piątkowego spotkania współautorów projektu z lekarzami podniesiono kwestię, na którą również zwrócono uwagę w AOTM, iż dotychczasowy zapis kwalifikacyjny stwierdzający, iż:

"kryteria wykluczenia stanowią:
- niepowodzenie więcej niż trzech wcześniej przeprowadzonych (przed przystąpieniem do Programu) procedur zapłodnienia pozaustrojowego
"

powinien zostać zniesiony z uwagi na brak istnienia centralnych rejestrów, na podstawie których można by było jednoznacznie stwierdzić i zweryfikować, jaką historię leczenia posiada konkretna para. Oznaczałoby to, że jeśli ta poprawka zostanie wniesiona do projektu, nie będzie mieć znaczenia, ile wcześniejszych pełnych procedur in vitro ma za sobą para ubiegająca się o dofinansowanie .
Z innych "gorących kwestii pacjenckich" związanych z zapisem o ograniczeniu ilości zapładnianych komórek jajowych: według słów prof. Rafała Kurzawy, przewodniczącego Sekcji Płodności i Niepłodności Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego oraz współautora projektu programu, zapis dotyczący ograniczenia zapładnianych komórek do sześciu w przypadku kobiet do 35 roku życia powinien być interpretowany jedynie jako wskazanie, gdzie nadal główną rolę odgrywa rokowanie pacjentki i ocena tegoż przez lekarza specjalistę. Innymi słowy: u pacjentek źle rokujących będzie można poddać zapłodnieniu więcej niż sześć komórek jajowych, jeśli taką sytuację lekarz oceni jako racjonalną i uzasadnioną względami medycznymi. 
Wygląda również ostrożnie na to, iż prawdopodobnie zapisy wyłączające z programu ministerialnego dawstwo niepartnerskie (adopcja prenatalna komórek rozrodczych i zarodków), zostaną utrzymane. Jest to spowodowane względami technicznymi i legislacyjnymi, to znaczy brakiem wdrożenia unijnych dyrektyw. Jak długo nie uregulujemy zasad przetwarzania, pobierania, przechowywania etc. ludzkich komórek rozrodczych i zarodków, tak długo refundacja dawstwa niepartnerskiego będzie nastręczać problemów.

W najbliższych dniach opublikujemy na stronie Stowarzyszenia NASZ BOCIAN treść projektu programu ministerialnego, na co uzyskaliśmy już zgodę Departamentu Matki i Dziecka.

Stowarzyszenie NASZ BOCIAN

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (1 głos )

Odpowiedzi

Portret użytkownika aneta26-1981

Program jest a zarazem go

Program jest a zarazem go niema.Mój mąż ma azoospermie i nie mamy szansy na wspólne dziecko.Jedynie ratuje nas dawca plemników.Ale program nie obejmie par korzystających z banku nasienia.To pytam się jaki jest cel.Moim zdaniem wszyscy powinni mieć jednakowe szanse.Ale nasze wspaniałe państwo nie dba o "NAS".Jednym słowem jesteśmy skazani na życie bez dziecka. DZIĘKUJE BARDZO ZA WSPANIAŁOMYŚLNOŚĆ I SZANSE (której nie mamy)!!!!!

Portret użytkownika bloo

Z dawstwem nasienia problem

Z dawstwem nasienia problem jest bardziej skomplikowany i to nie jest tak, że program jest bez sensu, skoro dawstwa nie obejmuje.
Włączenie refundacji in vitro z użyciem nasienia dawcy/komórek dawczyni jest prostą decyzją techniczną i bardzo złożoną decyzją prawną. Chodzi dokładnie o to, że Polska nie wdrożyła dyrektyw unijnych, które regulują między innymi zasady dawstwa gamet.
Te dyrektywy nakładają na kraj obowiązek na przykład:
- badania każdego dawcy nasienia
- monitorowania każdej próbki nasienia (ile ciąż uzyskano z nasienia jednego dawcy, ile dzieci urodziło się dzięki nasieniu jednego dawcy)
- prowadzenia centralnego rejestru dawców (każdy dawca ma swój numer identyfikacyjny i jeśli odda nasienie w klinice A z miasta X to klinika B z miasta Y będzie o tym wiedziec, bo zobaczy to w systemie. Tym samym zapobiegniemy zjawisku niekontrolowanej liczby dzieci jednego dawcy)

dopóki tych dyrektyw wdrożonych nie ma, refundowanie czegoś, co jest poza prawem (w próżni prawnej) przypominałoby refundowanie pobierania krwi bez wprowadzenia obowiązku stosowania jednorazowych igieł.
Dlatego program ministerialny w ogóle nie ociera się o dawstwo. Dawstwo jest nieuregulowane i nie możemy refundować czegoś, co jest potencjalnie niebezpieczne dla pacjentów. Kiedy wdrożymy dyrektywy wtedy refundacja dawstwa otrzyma zielone światło.

Kilka informacji, o których jednak powinnaś wiedzieć:

1. inseminacja z użyciem nasienia dawcy (ale nie in vitro) jest refundowana przez NFZ. Ten zabieg możesz przeprowadzić w ramach ubezpieczenia. Jest to oczywiście brak logiki w stosunku do tego, co napisałam wyżej, ale tak sytuacja wygląda.

2. polecam zapoznać się z kampanią powiedzieć i rozmawiać w całości poświęconą dawstwu, gdzie znajdziesz między innymi: wzory umów z kliniką o dawstwo i zakres praw pacjentów-biorców, to jest biblia dla biorców i dawcow gamet:

www.powiedziecirozmawiac.pl

3. uwaga do wszystkich: bierzcie udział w wyborach i tyle. Dyrektywy unijne powinniśmy wdrożyć kilka lat temu, teraz najprawdopodobniej będziemy z tego powodu płacić olbrzymie kary jako państwo. Wybierajmy więc tych polityków, którzy nie mają nas gdzieś.

Portret użytkownika aneta26-1981

Przykro mi to stwierdzić ale

Przykro mi to stwierdzić ale miałam już 3 inseminacje nasieniem dawcy.Niestety nie udane i za wszystkie inseminacje musiałam zapłacić.W klinice której miałam inseminacje pytając o refundacje odpowiedziano mi że niestety jej niema.

Portret użytkownika bloo

Refundacja inseminacji (i tej

Refundacja inseminacji (i tej z użyciem nasienia partnera i tej z użyciem nasienia dawcy) nie jest czymś, co się "należy" w każdym ośrodku i o czym pacjent będzie szeroko informowany. Oczywiście pacjent POWINIEN BYĆ informowany, ale na ogół nie jest. Nierzadko zresztą personel ośrodków komercyjnych nie wie, jaki są możliwości refundacyjne, ponieważ nie jest zainteresowany podpisywaniem umów albo nie może ich podpisać.
Najwidoczniej środek, w którym wykonywałaś inseminację, nie miał podpisanej umowy z NFZem.
Nie zmienia to faktu, iż istnieje szereg ośrodków w Polsce, które wykonują inseminację nasieniem dawcy w ramach Funduszu. Najlepszym źródłem informacji nie jest klinika leczenia niepłodności, a regionalny oddział NFZ. Tam należy zadzwonić i zapytać się, które ośrodki mają podpisane umowy. Nalezy pytać o inseminację jako taką bez wyszczególniania, czy chodzi o homologiczną czy heterologiczną.
Trzy inseminacje nasieniem dawcy to nie jest jeszcze wyczerpanie limitu inseminacyjnego, rekomendacje PTMR zalecają próbować inseminacji do czwartej-szóstej próby.
Powodzenia!

a.

Portret użytkownika Uleńka78

problem dawstwa

Skoro inseminacja nasieniem dawcy może być refundowana, to ivf z użyciem nasienie dawcy również powinno być objęte programem. Czekam z niecierpliwością na ostateczną formę programu.


4 ICSI :(, 2 AZ :(

07.2014 V ICSI, 8 Blastusi, 17.07. transferek 2 x 4AA, betaHCG: 9dpt 299,7, 11dpt 721,1, 13dpt 1685,4 [-o<
21.08.2014 widzieliśmy :love: :love: i nasze 12mm i 15mm Skarby.
17.

Portret użytkownika BEA153

SZUM WOKÓŁ IN VITRO POMOŻE CZY ZASZKODZI?

Artykuł prof. de Berier wywołał szum wokół in vitro, na forach aż huczy. Głównie chodzi o wady genetyczne dzieci urodzonych za pomocą tej metody. Zastanawiam się nad jednym: czy owe rozważania nie zasieją "mega wielkiego ziarna" niepewności wśród naszych polityków i czy oni czasem nie wycofają się z obietnicy dofinansowania zabiegów in vitro. Oczywiście nie powiedzą nam tego wprost- wymyślą znowu jakąś bajkę a tymczasem zrobią w tył zwrot... jak zawsze. Tak sobie myślę, że przeciwnikom in vitro całe to zamieszanie może być niestety na rękę. MOŻE KOMUŚ BARDZO ZALEŻY ABY TEN CAŁY NEGATYWNY SZUM NAGŁAŚNIAĆ? Czyżby nie było ważne to, że te zabiegi finansują już w większości inne cywilizowane kraje? A my jesteśmy daleko w tyle jak zawsze? Oczywiście nie jest to jedyny argument "ZA" BO JEST ICH WIELE. (przede wszystkim dla wielu jedyna możliwość leczenia).

p.s. Eh to moje czarnowidztwo - mam nadzieję, że tak się jednak nie stanie.
Że jednak dokończą, że sfinansują.

i stał się cud - mamy córeczkę

Portret użytkownika kulka98

plemniki męża

Lekaż powiedział mężowi że na invitro plemniki wystarczą a na inseminacje nie mieliśmy 5 iui nasieniem dawcy nie udałao się.
To czy będziemy mogli skorzystac zprogramu invitro jeśli plemniki męża sie nadawają