Drogi ku płodności. Wszystko o diagnostyce, leczeniu i metodach wsparcia w niepłodności
Już 19 maja będzie miała miejsce premiera książki, której patronujemy:
"Drogi ku płodności. Wszystko o diagnostyce, leczeniu i metodach wsparcia w niepłodności"
Jest to na rynku polskim pierwsza tego typu książka, o tak szerokim ujęciu tematu niepłodności i jej leczenia, która została przygotowana i napisana wyłącznie przez polskich specjalistów. Przedstawiają oni zagadnienie płodności w oparciu o swoje bogate doświadczenia diagnostyczne i lecznicze, zdobyte w naszym kraju w okresie ostatnich 20 lat.
Celem zespołu autorskiego było przedstawienie maksymalnie pełnego obrazu, aktualnie dostępnych w Polsce, możliwości pomocy parom, które borykają się z trudnościami zajścia w ciążę, w zakresie diagnostyki, leczenia i metod wsparcia w leczeniu niepłodności.
Jest to lektura obowiązkowa zarówno dla tych par, które jeszcze nie podjęły leczenia i dopiero chciałyby zdobyć podstawową wiedzę w tym zakresie lub ją uporządkować, poznając różne metody wspierania płodności, jak i dla tych par, które są już pod opieką specjalistów.
Do 31 maja 2011 książka będzie do nabycia WYŁĄCZNIE u wydawcy, za pośrednictwem naszej strony.
Książkę można już zamawiać na stronie - http://www.zacharek.com/ksiegarnia.
Dla użytkowników forum "Nasz Bocian" koszty przesyłki GRATIS!
(Aby skorzystać z darmowej przesyłki, prosimy w formularzu zamówienia zaznaczyć opcję "odbiór osobisty", oraz podać koniecznie adres e-mail i numeru telefonu w formularzu!)
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
-
Odpowiedzi
Kupno
a jak będzie można ją zakupić?
16.01.2012r.- pierwsza wizyta w oao
30.01.2012r.rozpoczeliśmy naszą
adopcyjną drogę
Kto powiada - cierpliwości, mówi - odwagi, wytrwałości, siły.
Na pewno piszą o wszystkich metodach?
Mnie bardzo dziwi jedna rzecz - dlaczego w książce, która sądząc po podtytule, ma ambicję żeby zostać kompendium wiedzy o leczeniu niepłodności ("Wszystko o diagnostyce, leczeniu i metodach wsparcia w niepłodności") brakuje informacji na temat naprotechnologii? Jest natomiast cały rozdział poświęcony tajnikom chińskiej medycyny... Nie żebym miał coś przeciwko chińskiej medycynie, ale poświęcanie całego rozdziału temu tematowi i nie wspominanie o naprotechnologii nie jest tym co ja bym nazwał naukowym podejściem do tematu.
W odpowiedzi pgrabiec
Nie czytałam książki, ale trzeba pamiętać że niepłodnosć jest zarówno chorobą męską jak i żeńską. Oczywiście w przypadku kobiet naprotechnologia może pomóc. Ale w przypadku niepłodności męskiej ta sama naprotechnologia nie ma żadnego zastosowania. W moim przypadku było, tak, że rok wsłuchiwałam sie w swój organizm, wiedziałam dokładnie kiedy jest owulacja, badałm śluż i temperaturę i wszystko to zgodnie ze standartami naprotechnologii. Gdy po roku okazało sie, że mimo kochania sie w dni płodne, w samej owulacji nic się nie dzieje, to zbadaliśmy męża. Przy 20 plemnikach nieruchomych w nieupłynnnionym nasieniu rzeczywiscie nie mieliśmy możliwości zajść w ciążę. W takich przypadkach naprotechnologia nie pomoże. Myślę, ze w Polsce kościół bardzo zachwala naprotechnologię na kursach przedmażeńskich robiąc parom dużo złego. sama metoda jest bardzo dobra w przypadku damskich problemów niepłodnosci, ale przez to że zastępuje się diagnozowanie u lekarza zaleceniami wsłuchania sie w swój cykl, zapomina sie o tym że niepłodnosć moze mieć podłożę u mężczyzny. My straciliśmy ten czas kiedy stosowaliśmy naprotechnologię. Gdy poszłam do ginekologa, to po 4 cyklach monitorowanych było stwierdzenie, ze męża trzeba przebadać od góry do dołu. Mąż zbadał nasienie i okazało się, że trzeba jego leczyć i będzie to trawło ok roku. Jakbym wierzyła dalej w naprotechnologię, to kolejny rok by mijał a my byśmy się tylko stresowali, że nie wychodzi. Dlatego uważam, że przede wszystkim Kościół (pamiętam na kursie przedmałżeńskim jak usłyszeliśmy że naprotechnologia jest tak samo skuteczna jak leczenie konwencjonalne - w naszym przypadku to całkowita bzudra), przecenia się naprotechnologię. Ona moze pomóc w obniżonej płodnosci, ale na pewno nie w bezpłodności.
A swoja drogą bardzo się cieszę, że takie ksiazki powstają, bo człowiek z diagnozą bezpłodności jest pozostawiony samemu sobie, nie ma stosownej literatury, wartościowego wsparcia w stylu ksiażek jak sobie radzić z tą chorobą, co warto zbadać i jak sobie psychicznie z tym poradzić.
lipiec 2011 ICIS :(
listopad 2011 IMSI :(
luty crio :(
marzec crio :(
maj jest nasz!
21.05 crio dwóch szkrabów :)
Wiara w metody
Myślę że wiara w tą czy inną metodę może sprowadzić na manowce. Mi natomiast zależy na tym żeby przedstawiać cały punkt widzenia. Jesteś osobą której naprotechnologia nie pomogła, pomogły natomiast inne metody. Są też osoby mające odwrotne doświadczenia. Z tego właśnie powodu uważam że w naukowej publikacji powinny być opisane wszystkie metody leczenia.
ależ naprotechnologia nie
ależ naprotechnologia nie jest naukową metodą. Wbrew temu, co można przeczytać w gablotkach parafialnych, naprotechnologia ma 32 lata i na koncie tylko jedną publikację naukową spełniającą kryteria wiarygodności (dla porównania metoda in vitro ma ich ponad 3000). Co wiecej ta publikacja (jest dostępna w PubMedzie) wykazuje przeciętną skuteczność naprotechnologii i nie uwzględniono w niej w ogóle czynnika męskiego.
W odpowiedzi pgrabiec
Myślę, że jak mężczyzna ma kilka nieruchomych plemników w nasieniu, które się nie upłynnia to wiara nic mu nie pomoże. Leczenie tak. Mężczyzna musi poddać się leczeniu, a nie jak mówi naprotechnologia zbadać najlepiej jak się da płodność kobiety, bo to i tak nic nie da. Co najwyzej depresję partnerów. Naprotechnologia nie ma nic do zaproponowania osobą z azospermią, cryptozospermą. Więc, nie jest to metoda, która jest uniwersalna i nie ma dużego zastosowania w leczeniu niepłodnosci.
Jedynie w leczeniu płodnosci kobiet, a przecież niepłodnosć dotyczy tak samo kobiety jak i mężczyzn, wiec jak można mówić o metodzie, która nie ma nic do zaproponowania w leczeniu niepłodnosci meskiej, a jedynie wspomaga ustalenie czasu owulacji partnerki. Bo gdy przychodzi do niedrożności jajowodów, naprotechnologia, sięga do medycyny konwencjonalnej. Obserwacja organizmu nie sprawi, ze wyzdrowieje sie z konkretnych chorób.
lipiec 2011 ICIS :(
listopad 2011 IMSI :(
luty crio :(
marzec crio :(
maj jest nasz!
21.05 crio dwóch szkrabów :)